Jak skutecznie walczyć z kretem w ogrodzie?

Jak skutecznie walczyć z kretem w ogrodzie?

Kreta w ogródku raczej mieć nie chcemy. Jego charakterystyczne kopce potrafią oszpecić wypielęgnowany trawnik. Ale to w zasadzie jedyna poważna szkoda jaką może on wyrządzić. Moim zdaniem absolutnie nie zasługuje na brutalne traktowanie, z jakim się niestety często spotyka. Niżej podaję mój subiektywny ranking 5 najbardziej skutecznych i przy tym w miarę humanitarnych metod na zwalczanie kretów lub wspólną koegzystencję.


Zrozumieć i zaakceptować

Kret nie usypuje nam kopców w ogrodzie złośliwie. Taka jego krecia natura. Szukając pożywienia, drąży nowe korytarze i naprawia stare. A że jest sprawnym “górnikiem” to potrafi w ciągu godziny wydrążyć kilkanaście metrów korytarza, a przez cała dobę wypchnąć na powierzchnię kilkadziesiąt kopców. Oczywiście, że psuje to wygląd wypielęgnowanego ogrodu. Jeśli musimy mieć wszystko wymuskane i pozostawiamy niewiele miejsca na działanie natury, to pewnie kreta w ogrodzie nie zaakceptujemy. Ale ponieważ kret ma wystarczająco ciężkie życie, to proszę nie róbmy mu krzywdy.

Siatka przeciw kretom

Jedyna prawie o prawie 100% skuteczności metoda na zabezpieczenie trawnika przed działalnością kretów. Warunkiem powodzenia jest jej prawidłowe ułożenie, przed założeniem trawnika. Ważne, choć często pomijane, jest wywinięcie siatki w górę na krawędziach trawnika. Chodzi o to, by kret nie dostał się między siatkę a powierzchnię gleby. Istotna jest także głębokość umieszczenia siatki. Zbyt płytko zakopana może zostać przez kreta lekko uniesiona wraz z ziemią. Nie powstanie klasyczny kopiec ale pojawią się nierówności. Będzie też przeszkadzać w wertykulacji lub aeracji. Zakopana zbyt głęboko, niepotrzebnie zwiększy koszt inwestycji. Zwykle przyjmuje się, iż optymalna głębokość to ok. 10 cm.

Kot lub pies w ogrodzie

To naturalni wrogowie kreta. Zwierzęta te, jeśli nie zatraciły swoich instynktów będą na kreta polowały. Zwykle do skutku, czyli najczęściej śmierci kreta. Dlatego jeśli nie chcemy do tego dopuścić, musimy mieć naszych pupili na oku. Wystarczy, jeśli od czasu do czasu rozkopią jakiś kopiec, będą kręciły się po ogrodzie zaznaczając swoją obecność. To zwykle przepłoszy krety. Warto też umieszczać w korytarzach sierść naszych domowych zwierząt lub zawartość kuwety.

Polowanie z zasadzki

Kret najbardziej intensywnie żeruje wczesnym rankiem. Stosunkowo łatwo go wtedy dopaść. Siadamy na stołeczku i spokojnie obserwujemy miejsce, gdzie pojawiły się ostatnio kopce. Ewentualnie jeden czy drugi możemy wdeptać w ziemię. Kret przybędzie, aby go naprawić. Kiedy widzimy, że unosi się ziemia, na paluszkach zbliżamy się do pracującego kreta i jednym szybkim ruchem szpadla wykopujemy go na powierzchnię. Istnieje ryzyko, że możemy mu zrobić krzywdę, więc metoda nie dla każdego. Złapanego kreta wypuszczamy daleko od ogrodu. Jeśli chcemy być naprawdę fer w stosunku do “naszego” kreta, to nie wypuszczamy go w miejscu żerowania innych przedstawicieli tego gatunku. Krety żyją samotnie i są bardzo waleczne. Spotkanie w korytarzach innego osobnika kończy się walką, która zwykle prowadzi do śmierci jednego z kretów.

Pułapki rurowe i inne

Mam na myśli wszelkiego rodzaju urządzenia, które pozwalają złapać żywego kreta i oczywiście wypuścić go z dala od ogrodu. Musimy pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze. Wszelkie pułapki do zwalczania kretów montujemy w gumowych rękawiczkach! Kret ma bardzo czuły węch i jeśli wyczuje na urządzeniu zapach człowieka, to prawdopodobnie zrezygnuje z pomysłu, aby dalej iść tym “skażonym” korytarzem. I po drugie. Pułapki sprawdzamy minimum raz dziennie, jeśli nie chcemy skazać złapanego kreta na śmierć z głodu. Dlatego najwygodniejsze są pułapki, które mają sygnalizator umieszczony nad powierzchnią ziemi. Łatwo wtedy sprawdzimy, czy coś się złapało.

Jest jeszcze cała masa innych sposobów na zwalczanie kretów. Nie będę o nich teraz pisał. Dlatego iż kreta zabijają lub okaleczają (ładunki wybuchowe, trujące gazy) lub ich skuteczność jest mocno ograniczona lub czasowa (odstraszacze dźwiękowe kupne lub własnej roboty, substancje zapachowe i różne śmierdzące mikstury, rośliny o charakterystycznym zapachu itd.) Jest tego naprawdę dużo i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Ale przede wszystkim, nie warto się denerwować. Kret i tak ma gorzej od nas. Ciesz się ogrodem!